Zaznacz stronę

Wydawać by się mogło, że „Szeryfowi Internetu” szczególnie będzie zależało na tym, aby bardzo pieczołowicie rozliczyć się ze swoich deklaracji. 33-latek obiecał, że przeznaczy pieniądze (zarobione na sprzedaży PPV ze swojego reflinka) na karmę dla psów ze schronisk. Teoretycznie Sylwester Wardęga wywiązał się ze swoich postanowień, ale sposób przedstawienia faktów jest dla wielu osób mocno wątpliwy…

Przypomnijmy, że „Szeryf Internetu” walczył na Fame MMA 9 i Fame MMA 11. 33-latek przegrał obie walki (z Kacprem „Crusherem” Błońskim i Danielem „Dannym” Ferrerim), ale nie to jest tutaj najważniejsze. Sylwester Wardęga zadeklarował, że wszystkie pieniądze zarobione na sprzedaży PPV ze swojego reflinka przeznaczy na biedne psiaki. Warto zaznaczyć, że łącznie „Szeryf Internetu” zainkasował w ten sposób aż 189 900 PLN. Fame MMA 11 odbyło się w październiku 2021 roku. Dlaczego „Szeryf Internetu” tak długo zwlekał z rozliczeniami? Trzeba wspomnieć, że Sylwester Wardęga zrobił ankietę, w której jego widzowie zdecydowali, że ma czas do końca minionego roku, by załatwić to zagadnienie. To już nie spodobało się zaś wielu internautom.

W teorii 33-latek dotrzymał słowa. Kilka dni temu opublikował shortsa, w którym pokazał, że łącznie wydał na karmę dla psiaków ze schronisk grubo ponad 313 944 PLN (czyli jeszcze sporo dołożył od siebie). Wiele osób dziwi to, że Sylwester Wardęga np. w grudniu 2022 roku przeznaczył na ten cel ponad 200 000 PLN. Dodatkowo pewne wątpliwości wzbudza sam sposób rozliczenia. 33-latek co prawda wrzucił faktury, ale nie wiadomo, gdzie konkretnie powędrowała karma.

Należy zaznaczyć, że Sylwester Wardęga podobno przekazał dokładne dane przedstawicielom kanałów commentary, ale ta kwestia też nie jest do końca przekonująca dla jego oponentów (szczególnie chodzi o członków popularnego serwisu Wykop). Czy 33-latek pokaże zatem wszystkie faktury (tak dla świętego spokoju), by nie było żadnych wątpliwości? O tym przekonamy się pewnie w ciągu kilku najbliższych dni.