Zaznacz stronę

Otrzymaliśmy niepokojący e-mail od naszej czytelniczki, pani Bożeny! Chcemy się z Wami nim podzielić. Kobieta twierdzi, że widziała w parku Krzysztofa Ibisza jeżdżącego na dziecięcym rowerku BMX. Zszokowana tym faktem postanowiła zaalarmować media.

Jak Boga kocham, to był pan Krzysztof. Ja doskonale go pamiętam i poznałabym go nawet z odległości 100 metrów. Oglądałam kiedyś namiętnie Czar-Par, choć wtedy pan Krzysztof był starszy. Ale do rzeczy: wsiadł na rowerek i zaczął się popisywać na takiej rampie. Podbiegła do niego jakaś staruszka, żeby mu zwrócić uwagę. To ja wtedy krzyczę: Nie widzi pani, że to Krzysztof Ibisz? Wtedy pan Krzysztof zeskoczył z rampy i pognał za horyzont.

Będziemy przyglądać się tej bulwersującej sprawie i poinformujemy Was o efektach naszego dziennikarskiego śledztwa.